środa, 24 października 2012

Ostatni gasi światło

Lampa-kaczka, 2002 (z serii Śmierć
Śmierć rozumiana jako własny koniec czy utrata kogoś bliskiego z pewnością nie jest zabawna. Samo zjawisko umierania, jako pewien abstrakt, zwłaszcza w momencie, w którym nas bezpośrednio nie dotyczy - już z większym społecznym przyzwoleniem może mieć w sobie pierwiastek humoru, ironii czy wręcz edukacyjnego przesłania.

wtorek, 9 października 2012

(Ta) historia bączkiem się toczy

Charles & Ray Krześlarscy
W roku 1960 Ray Eames zaprojektowała specjalnie dla przestrzeni głównego holu budynku Time-Life w Nowym Jork serię trzech stołków z drewna orzechowego, tak by współgrały z krzesłami wg wcześniejszego projektu jej męża Charlesa Eamesa.

Time-Life był wtedy najwyższym drapaczem chmur, a jego lobby należało do najbardziej prestiżowych. Amerykańskie społeczeństwo nie mające jednak oporów przed szybkim przejmowaniem ciekawych rozwiązań i dostosowywaniem ich do własnych przestrzeni życiowych sprawiło, że w stosunkowo krótkim czasie ekskluzywne meble stały się klasykami modernistycznego wzornictwa.

poniedziałek, 8 października 2012

Lady Dada i Król Jeleń

Sophie Taeuber-Arp w pracowni
Dywagując o przykładach mariażu zabawy ze sztuką, nie sposób w perspektywie czasu nie otrzeć się o nurt, którego założenia w pewnym sensie biorą ten związek na warsztat - mianowicie o dadaizm.

Przyjmuje się, że europejski wątek ruchu dada narodził się w Zurychu w latach 20-tych XX wieku. Jednym z jego prekursorów był rzeźbiarz, malarz i poeta Jean (Hans) Arp. Wspominam o nim jednakże tylko z racji na pewien ciąg logiczny, którego wymagał powyższy wstęp. Notka ta będzie natomiast o jego żonie - Sophie Taeuber-Arp (1889-1943), przede wszystkim malarce i rzeźbiarce, ale także autorce pewnych interesujących marionetek.

Urodzona w szwajcarskim Davos w 1889 w wieku 18-stu lat wyjechała do Niemiec studiować projektowanie tkanin. Po powrocie w 1915 roku do Zurychu zaczęła malować abstrakcyjne obrazy przeplatając wątek zamiłowania do tkanin z osnową założeń kubizmu.

wtorek, 2 października 2012

Antonio Vitali - rzeźbiarskie zabawki w przestrzeni dla wyobraźni

Naturalistyczny obraz przedstawiający pole z zarysem miasteczka w tle, obok obraz abstrakcyjny zbudowany z różnych form i kolorów, także zatytułowany Pejzaż.
O ile pierwszy jest jednoznacznie i precyzyjnie określony, o tyle drugi, mimo nazwy sugerującej jego tematykę, może w wyobraźni odbiorcy stać się portretem, scenką rodzajową, czy też przypadkowym zbiorem kształtów. Abstrakcja zostawia miejsce na elastyczną interpretację.

Antonio Vitali, Wyrzeźbiona rodzina, 1965 (Źródło zdjęcia: www)

Wyrzeźbiona rodzina (ang. Sculptured family) to jeden z zestawów drewnianych figurek wchodzących w skład serii Playforms rzeźbiarza i projektanta zabawek Antonio Vitali'ego (1909-2008) zamówiona przez amerykańską firmę Creative Playthings. Nazwa i kształty drewnianych form podpowiadają drogę zabawy - w rodzinę - natomiast cała reszta zależy już od indywidualnej wyobraźni dziecka. Komplementarny zestaw zwierząt gospodarstwa domowego rozszerza paletę możliwości. Do dalszych eksperymentów zachęca również napis na ulotce dołączonej do zestawu: Planowanie społeczności - zbadaj koncepcje dotyczące ludzi i zwierząt (ang. Community planning - test ideas about people and animals).

niedziela, 29 stycznia 2012

Domki z kart, które nie rozpadną się od trzepotu sowich skrzydeł (czy dmuchania złego wilka)

Domek z kart Eamesów.
Przeglądając zabawki w sklepach MUJI często zdarza mi się osowieć na widok cen niektó- rych z nich (nie wspominając już o takich zabawkarskich rarytasach jak produkty firmy Naef). Zdaję sobie sprawę z rozpiętości widełek cenowych zabawek, która ma prawo być równie zróżnicowana co przykładowo ceny samochodów (oczywiście w swojej skali) będąc wypadkową wielu czynników. Jednak ze względów stricte finansowych pomysł, ręczna robota, wysiłek włożony w wymyślenie i przetestowanie projektu wypadają blado w porównaniu z zabawkami opartymi na masowej produkcji i wytwarzanymi w krajach o taniej tzw. sile roboczej (choć nie zawsze - o czym będzie w następnym poście). Dodatkowo miesięczny budżet jest ograniczony i chociażby z racji tego część zabawek (tak jak i innych dóbr materialnych) bywa poza naszym zasięgiem.

poniedziałek, 19 grudnia 2011

Lot nad średniowiecznym donżonem
Tuż przed zeszłotygodniową eskapadą na paryskie wystawy zabawek dotarła do mnie paczka-temat recenzji jednej z nowości w sklepie internetowym Fabryka Wafelkow - tekturowego samolotu od firmy Tashka.

Łatwość demontażu zadecydowała, że samolot poleciał wraz ze mną w poszukiwaniu odpowiedniej scenerii dla testowej zabawy i jej foto-zapisu.

Wyjątkowo udana jak na tę porę roku pogoda i ujmująca przestrzeń wokół najwyższego średniowiecznego zamku w Europie - Château de Vincennes - okazały się być idealne wszak zamki i samoloty, choć z różnych epok, w równym stopniu zdają się pobudzać dziecięcą wyobraźnię.

czwartek, 1 grudnia 2011

Zmyślnie zmysłowe maskotki poznawcze

Pełen ciepła Boezel Tummy
Niepełnosprawność umysłowa wraz z niepełno- sprawnością fizyczną i sensoryczną dotyczy blisko 10% społeczeństwa, wciąż stanowiąc dla współczesnego świata problem z nurtu trudnych, zwłaszcza na poziomie akceptacji i integracji.

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) podaję definicję, według której osoba niepełnosprawna to osoba, u której istotne uszkodzenia i obniżenie sprawności funkcjonowania organizmu powodują uniemożliwienie, utrudnienie lub ograniczenie sprawnego funkcjonowania w społeczeństwie [...]*. 

Definicja ta pośrednio uwypukla fakt, że osoby niepełnosprawne mają potrzeby fizyczne, emocjonalne czy mentalne znacząco odmienne od tych uznanych za przeciętne (normalne).

niedziela, 13 listopada 2011

Grając w Awale na plażach Londji

Bączek od Londji
Pere Giró i Albert Puigdemont to znający się od kołyski założyciele hiszpańskiej firmy Londji. Nazwa pochodzi od wioski rybackiej w Kamerunie. Pere i Albert zafascynowani rdzennymi grami afrykańskimi na początku lat 90-tych zaczęli sprowadzać je do Europy, by w 2004 roku założyć sklep z grami i zabawkami z różnych krańców świata przeznaczonych dla dzieci od lat trzech do stu trzech.

Obecnie Londji to mieszanka importowanych zabawek wraz z uwspółcześnionymi wariantami memorabiliów z dzieciństwa właścicieli. Bączki, kalejdoskopy, puzzle, magnesy czy zmywalne tatuaże okraszone są dniem wczorajszym, skąpane w specyficznej nostalgii określanej jako styl retro, ozdobione stonowaną paletą barw, aczkolwiek nie pozbawione otoczki ze współczesnych trendów i tendencji projektowych. Uwspółcześniać i reinterpretować to pomysły Pere i Alberta budujące wizerunek Londji.

poniedziałek, 31 października 2011

Terapeutyczne zoo Renate Müller w ogrodach dziecięcych Friedricha Fröbela

Siedzisko autorstwa Renate Müller, 1968
Nie tak dawno, dawno temu, bo na początku XX wieku, na terenie niemieckiego landu zwanego Turyngią, a dokładniej w mieście Sonneberg, była sobie jedyna wyższa szkoła na świecie poświęcona wyłącznie projekto- waniu zabawek. Samo miasto natomiast uznawane było za ich stolicę.

Lalka czy pluszowy zwierzak kupione w 1910 były z takim samym prawdopodobieństwem wyprodukowane w Sonnebergu jak dzisiejsze zabawki są w Chinach.

środa, 12 października 2011

Skrawki i ścinki po starszym bracie

Kellner, mysz i powiększone nóżki w zestawie.

© Kellner Steckfiguren
Ciemność, klaustrofobiczna ciasnota i sadza to skojarzenia, które mogą przyjść do głowy na myśl o pracy czyściciela kominów.
W rodzinie Georga Kellnera (1898-1974) zarówno ojciec jak i dziadek byli kominia- rzami. Przemysłowe kominy Berlina kopciły nieustannie, a zwinny nastoletni Georg przez czternaście godzin dziennie wślizgiwał się do pionowych szybów by uprzątnąć sadzę. Jego głowę jednak zaprzątały myśli o samolo- tach, a uciążliwa praca popychała w kierunku szukania ciekawszego sposobu na życie.

środa, 28 września 2011

Software, hardware, AREAWARE.

© AREAWARE
Pomysłowa nazwa nowojorskiego producenta obiektów zarówno funkcjonalnych, jak i niezwykłych* nasuwa co najmniej dwa skojarzenia.

Obok ujętego w tytule postu oprogramowa- nia, czy wręcz osprzętowania przestrzeni, jest także obszar świadomy, area aware. Obydwa, bez potrzeby doprecyzowania słowem design czy studio, podkreślają to co jest osią działalności Areaware - tworzenie estetycznych i inspirujących obiektów uzupełniających naszą życiową przestrzeń.

czwartek, 22 września 2011

Lelefant na ef? Naef!

© Naef Spiele AG
Jednym z powodów, dla których warto wybrać się na przyszłoroczne Targi w Norymberdze (01.02 - 06.02.2012 » więcej imprez w nowej sekcji WYDARZENIA) jest z pewnością możliwość przyjrzenia się zabawkom szwajcarskiej firmy Naef, która już zapowiedziała swoją obecność.

Zgromadzenie tych zabawkarskich dzieł sztuki pod jednych targowym dachem to wyjątkowa sposobność nacieszenia zmysłów i próba podjęcia decyzji, który naef jest tym jednym ulubionym.

niedziela, 4 września 2011

Wybujałe meblopianki

bObles - gimnastyczny słoń
Historia niestarsza niż Dania. Wrażliwa i wymagająca projektankta po urodzinach pierwszego syna zauważa niewielki wybór dziecięcych mebli, które zachęcałyby do zabawy, kreatywności i aktywności fizycznej, a przy okazji zaspokajały jej zaintereso- wanie dobrym, duńskim wzornictwem. Przy czym aspekt zachęcania do aktywności fizycznej wydaje się być tutaj kluczowym.


sobota, 3 września 2011

Zagraj to jeszcze raz, Sam. Po szwedzku.

© PLAYSAM / foto: J.Lindström
Playsam to firma założona w 1984 w mieście Kalmar, położonym w południowo-wschodniej Szwecji, podkreślająca swoje przywiązanie do skandynawskiej tradycji projektowania użytkowego. Zdaniem założyciela, Carla Zediga zabawki obok pierwiastka gry czy używalności powinny też być estetyczne i wizualnie pociągające. Jego słowa wydały mi się nieprzyzwoitą oczywistością, niewartym powtarzania truizmem, aczkolwiek to właśnie o sprawach oczywistych często zapominamy, dlatego postanowiłem to stwierdzenia jednak przytoczyć (na czerwonych kółkach ważności).

piątek, 12 sierpnia 2011

Ciąg gumkowo-ruchowy

Pijąc poranną herbatę Kathy ze zdumieniem spotrzegła, że wzory na jej kuchennej tapecie z pewnością zostały zainspirowane przez kształty double-chocolate cookies, które przecież tak bardzo lubi. - Oh, lovely - pomyślała, po czym decyzja o tym czy zjeść jeszcze jedno tego poranka wydała jej się oczywista.

piątek, 5 sierpnia 2011

Ja gram, ty grasz, tan gramy

© millergoodman
Będąc na tropie lelefantów w Londynie, postanowiłem zajrzeć do usytuowanego przy Regent Street i szczycącego się ponad 250-letnią tradycją sklepu Hamleys. Przy drzwiach pracownicy przebrani za piratów, magików czy po prostu w t-shirtach z logiem Hamleys robią szum wokół zabawek, które mają za zadanie promować. Tradycja niestety znika tuż po przejściu progu, nad którym widnieje logo z tymże sloganem.

wtorek, 26 lipca 2011

leleklassyk! Małpka Zizì

Zizì, projektant Bruno Munari
Bohaterem pierwszego postu z cyklu poświęconego klasykom zabawek o dużym potencjale gry i kreowania historii nie jest, jakby się tego można było spodziewać słoń - żeby nie zostać posądzonym o tendencyjność - tylko małpka.

Bruno Munari (1907-1998) był włoskim multitalentem - projektantem i artystą realizującym się na wielu płaszczyznach działalności twórczej: od projektowania mebli, poprzez projektowanie graficzne, film czy literaturę. Gdy urodził mu się syn Alberto, w krąg zainteresowań Munariego trafiło także projektowanie książek i zabawek dla dzieci. Tak z kolei w 1952 roku narodziła się Zizì.

niedziela, 24 lipca 2011

Plastikowa harmonia

Słoń, 54x78cm, plastikowa torba, 1975
Działająca od 1905 roku kolekcja w Muzeum Sztuki Dekoracyjnej w Paryżu liczy sobie obecnie już ponad 12 tysięcy gier i zabawek. Obecnie tzw. Galeria Zabawek (Galerie des jouets) ponownie otwarta w 2006 roku proponuje dwie wystawy rocznie.

Po zakończonej w maju retrospektywie z okazji stulecia istnienia francuskiej firmy Vilac specjalizującej się w zabawkach z drewna (więcej w następnym poście), Muzeum zaproponowało monograficzny przegląd twórczości czeskiej projektantki Libuše Niklovej (1934-1981) - skupionej na możliwościach tworzyw sztucznych, żyjącej w czasach po II wojnie światowej, gdy drewno stało się materiałem zbyt drogim do przemysłowej produkcji i zaczęto eksplorować plastik. Na wystawie znalazło się blisko 120 eksponatów.

sobota, 5 marca 2011

Życie, śmiech i krew drewnem okryte

Wyczekuję tych momentów podczas serfowania po meandrach internetu, gdy przełączając stosunkowo bezmyślnie jedne strony na drugie w strumieniu sieciowej nieświadomości, natykam się na obrazy (przeważnie obrazy zabawek, cóż, taka nie inna wrażliwość), które wywołują paraliż palca wskazującego odpowiedzialnego za następne, zdawałoby się nieuchronne, kliknięcie. W pauzie niemego zachwytu narasta rozpromienienie wewnętrzne.

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...